Moment nie bardzo bohaterski
Valentine nie boi się strzelać, by zdobyć coś do jedzenia, znany jest też z tego, że sam wyszukuje smakowite kąski w lesie, jeziorze, na łące. Ale nawet jemu zdarza się moment „grozy”. Zapytany o to, czy jest coś, czego się brzydzi, odpowiedział: „Kiedy filmowaliśmy, jak uczyłem się łapać pstrągi gołą ręką, wsadziłem dłoń pod jakiś kamień i tam rzeczywiście była ryba. Poruszyła się, a ja okropnie zapiszczałem. Byłem przekonany, że spokojnie złapię tego pstrąga, ale nic z tego – odskoczyłem! Byłem bardzo rozczarowany samym sobą, wyszedłem na kompletnego mięczaka!”.