Obaj mają także lekką obsesję na punkcie krów. "Moja rodzina mieszkała na wsi, i, gdy miałem cztery lata, moja mama wyglądała przez okno i wpadała w panikę, bo ja wchodziłem na pastwisko i tuliłem się do krów. Mam cztery spore figurki krów, z którymi nie mogę się rozstać", wyjawia Colin. Justin natomiast ma fotel, któremu nadał nazwę Mister Cow (Pan Krowa). "Wyciągnąłem go ze śmieci gdy miałem 20 lat, obiłem materiałem w krowie łaty. To rupieć, ale ma wartość sentymentalną".